W Bheri Kharka Tamu Lhosar nie obchodza :(

Kiedy taksowkarz dowozi mnie do Phedi jest juz 13 ta, nalezy sie 1200 rupii i od razu zaczynaja sie schody …

… u podnoza zaczepia mnie Tybetanka … sprzedaje obraczki na szczescie, biore najtansza …

… wyrastaja przede mna schody, niezliczone stopnie na sam szczyt … a to przeciez dopiero poczatek … pozniej okaze sie ze to wlasnie poczatek mial byc najgorszy …

czy tez najbardziej upierdliwy … piluje te stopnie … mijam turystow wygladajacych na Japonczykow i dyszacych tragarzy … kazdy ugina sie pod przytroczonym do czola drewnianym koszem …

… co raz ktos nie wytrzyma ciezaru gazowej butli i ciezko dyszac siada na kamiennych stopniach …

… ja ide dalej, odpoczne na rownym … chyba wciaz naiwnie wierze, ze jesli bede szedl wystarczajaco szybko to zdaze dojsc do Ghandruku …

i doswiadczyc gorkhijskich

noworocznych uroczystosci, jesli sa … czy sa na pewno, nie jestem pewien, bo nie moglem sie z Kissamem dogadac … stosunek do turystow przenika pewna dwuznacznosc … troche jak wszedzie, ale troche inaczej …

… myslac o tym wspinam sie po schodach, dopada mnie gorska fatamorgana, wydaje mi sie ze jesli niebo przeswituje juz zza drzew, to moze stok powoli sie konczy, dajac nogom chwile wytchnienia, ale niestety, za szczytem kolejny szczyt … za mna widok na doline … ale ja patrze do gory do przodu … wreszcie robi sie rowniej … szlak trekkingowy przechodzi przez wioski, czasem glowna ‘sciezka czy ulica’ … czasem na czyims podworku … tuz obok czyjegos domu … czuje sie z tym dosyc nieswojo, szczegolnie wspominajac dawny polski stosunek do obcych na dzielni, zastanawiam sie czemu ktos wlasnie tak to zaprojektowal … na pewno nie idzie sie zgubic bo ludzie, bardzo uczynni … naprowadzaja na dobra sciezke, pytaja skad jestes …

12

34

…. szlaki sa oznaczone o tyle o ile … na wiekszych bezdrozach mozna spotkac drogowskaz … ale glownie trzeba kierowac sie intuicja, chyba nie na darmo ktos ukladal te schodki w lesie … przydaje sie tez kompas … pewnie najlepszy bylby ludzki przewodnik …

na szczescie mija sie wielu ludzi znajacych droge … nawet w grudniu … zapewne zeby uciec od ‘cywilizacji’ trzebaby najpierw zlapac wysokosciowke …

… proponuja nocleg, ale ja chce isc dalej … wiem ze o szostej bedzie ciemno … moze nie do Ghandruku, ale moze chociaz do Tolki … moze gdzies, gdzie beda swietowac ich Nowy Rok …

… tak naprawde usadowilem sie wygodnie w moim trybie trekkingowym I w tym momencie juz trudno mi z niego wyjsc …

… chcialem wziac urlop od pragmatyzmu, calego planowania, bookowania I rozsadku …

… glupi uparlem sie na trek pod gore zamiast busa w gore I trek w dol … teraz jestem na najlepszej drodze do smutnego Tamu Lhosar …

56

… slonce zachodzi … mijam coraz wiecej to kobiety i dziewczyn zbierajacych drewno na opal … smigaja w gore i w dol niczym dakinie … dzender tu nie dotarl … kobiety zbieraja drewno … mezczyzni beda je rabac … niektore zbieraja smieci … dbaja o czystosc szlaku … ogolnie szlak jest o wiele bardziej zadbany I ladny po wschodniej stronie Bedi Kholi … przynajmniej do Ghandrungu, nie wiem czemu tak jest … ten po lewej to tylko schodzenie wzdluz koryta rzeki …

… ma to jednak swoje zalety dla jeepow i oslow …

… pali sie drewnem, drewno jest blisko i poki co nie kosztuje nic oprocz czasu i wysilku … przy stosunkowo duzym zaludnieniu wladze staraja sie zachecic ludzi do gazu i energii slonecznej … ale wez targaj butle z propanem pod taka gore … plac za to … albo inwestuje w panele … do tego potrzeba kapitalu … przyspieszam kroku … z ergonomicznym plecakiem wyposazonym w same najpotrzebniejsze rzeczy wstydze sie marudzic za drobnymi kobietami z wielkim koszem przytroczonym tasiemka do czola …

1011

… wreszcie dzungla … bamusy, rododendrony, wiele drzew ktorych nazw nie znam … tropikalna roslinnosc zgrzyta z odczuwalna temperatura, typowa dla polskiej wiosny/przedwiosnia … … widocznie to dopiero przymrozki zabijaja cale te bambusy, cale to bogactwo przyrody …

… w galeziach krzycza ptaki … tego mi brakowalo po finskiej ciszy … przypomina mi sie dziecinstwo w zoo … to znaczy wizyty w zoo w dziecinstwie …

… ja wdycham powietrze pelne kwiatowych zapachow … slysze chlodny szum wiatru …  a w oddali szczyty rozowieja w zachodzie slonca …

… cale bogactwo wzajemnie wykluczajacych sie rzeczy i zjawisk wywoluje przyjemne uczucie gryzacego dyskomfortu … i tak juz bedzie zawsze … kraj tantry i zaskakujacych polaczen …

1213

1514

… wychodze na Pothane, szczyt wzgorza … piekne widoki … mowia ze u nich kranowe mozna pic …

… w Derauli jestem troche po piatej … noclegu odmawiam troche z inercji … slonce juz zaszlo … o 6tej bedzie juz ciemno … w dolinie jeszcze ciemniej … Beri Kharka jest w dolinie, w dolinie nic nie ma … w Pokharze mowili mi, ze Tamu Lhosar to bardziej rodzinne swieto …

… kiedy schodze do Bheri Kharka robi sie juz mocno ciemno … tak ciemno, ze wlaczam czolowke …

… widze juz domy ale w Himalajach, ogolnie w gorach widoczne odleglosci sa zludne, zwodnicze i pozorne … gory ze wzgledu na ogrom zawsze wydaja sie blizej niz sa … a odleglosc w prostej linii jest wielokrotnie mniejsza od zakrzywionej zygzakowatej trajektorii marszruty po zboczu …

… spotykam dwie kobiety, wracaja do domu … Beri Kharka za dwadziescia minut … siostra ma tam pensjonat … na poczatku wioski … zaraz za dwoma zamknietymi … kobieta dzwoni z komorki, ja nie mam zasiegu … oni podobno maja wlasna siec … mowi ze nocleg bedzie 50 rupiii … bedzie 200 …

… co jest gorszego niz zamkniety pensjonat o zmroku? dwa zamkniete pensjonaty … w sumie po co komu pensjonat w dolinie, poza sezonem … chyba zeby to jakos rewitalizowac … ciekawe czym tylko … chyba slaby rafting na Modi Khola …

…. pali sie swiatlo … i ktos wychodzi mi na spotkanie ….

‘Mero name ho Kantchi. Dzien dobry’ mowi bez akcentu. Jest i jej maz, nie zapamietuje, nepalskie imiona sa dla mnie mocno trudne do zapamietania, nie do konca wiem dlaczego ….

Zasiadam przy stole i zamawiam Momo na kolacje. Zejdzie troche na gotowaniu. Zdaze wypic herbate i wziac prysznic na zagotowanej wodzie. nie ma tutaj cieplej wody, gazu ani energii slonecznej. Prysznic oldskulowy, toaleta narciarska. W moim pokoju okna jest swiatlo, ale okna sa zamkniete. Wydaje sie, ze w tradycyjnym budownictwie nie uzywano szkla … Drewniane okiennice, to jedyne, co oddziela mnie od zewnatrz.

1617

Momo smakuja wybornie. Widac ze sa swieze, ze swiezych skladnikow, salaty czy innego ziola i troche miesa … sos z lokalnych pomidorow ma specyficzny, ale bardzo dobry smak, to naturalny smak tej odmiany pomidorow. Porozmawialismy troche, ale raczej oszczednie, nie wiem dlaczego. Starsze malzenstwo, dorosly syn mieszka w Pokharze. Opowiedzialem im troche o moich znajomych Nepalczykach w Finlandii.

18

Chcialem juz wyciagnac Zubrowke, ale jakby poczulem, ze byloby to nie na miejscu. Zawinalem sie w koc. Gospodarze jeszcze dlugo nie poszli spac. Widocznie mieli jeszcze duzo do roboty, jak to na wsi. Z drugiej strony doliny widze swiatla i zdaje mi sie, ze slysze muzyke. To chyba Ghandrug jednak wita swoj Nowy Rok. U nas cisza. W Ghandrungu jest maly buddyjski klasztor tradycji Nyingma, i to on jest niejako osrodkiem noworocznych uroczystosci. Przeklinam swoj pragmatyzmu brak, trekkingowa upartosc. Wybralem piekno natury w marszu pod gore i  to dostalem. Przy ograniczonych zasobach czasowo-pienieznych logistyka nepalskich operacji wykracza poza internet i wymaga pewnych wyborow.

1920

2122

2324

Wstalem o osmej, bo chcialem wyjsc bardzo szybko. Zjadlem muesli i zdazylem jeszcze sprobowac sera z jaka. Smakowal jak cheddar. Wlasciciel zdazyl pokazac mi jescze swoje male tarasowe poletko, ktore dzieli z sasiadem i porozmawiac o trudnym wiejskim zyciu zanim oddalil sie rabac drewno. Odszedlem odprowadzany uderzeniami siekiery.

2625

2728

2930

31

32

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s